• Wpisów:68
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:03
  • Licznik odwiedzin:1 385 / 1704 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
przestałam bać się ciemności.
Obcuje z nią sam na sam.
 

 
Lubiłam noc.
Lubiłam siadać z muzyką która płynęła wprost do mojej głowy.Lubiłam zasypiać przy ukochanych dźwiękach i przypominać sobie te najpiękniejsze momenty.Kiedy marzyłam aby te chwile były nieskończonością.Lubiłam myśleć o samym początku,kiedy nasze ścieżki dopiero kierowały nas ku sobie,kiedy każde słowo pochłaniałam z wielką żarliwością i pragnęłam twojego oddechu tuż obok.
Ale teraz już nie lubię
 

 
w szarym świecie żyje z zamkniętymi oczami
Wolę nic nie widzieć niz widzieć cierpienie wokół mnie
Pragnę żyć jak wolny cZłowiek a nie mogę
Traktują mnie jak głowno więc zacZynam wierzyć,że jestem głównem
 

 
Chcę zamknąć oczy
Przywołać w mojej wyobraźni nasze wspólnie spędzone chwile
Twój uśmiech,dłonie które mnie otulały
Radość i zmęczenie w spojrzeniu,usta które muskały moją twarz.
Słońce które oślepiało i księżyc który odbijał się w tafli rzeki
Poranne wylegiwanie się w łóżku przy dźwiękach ulubionej muzyki
Nocne palenie papierosów w ciszy i chłodzi
Kawę na śniadanie i piwo na kolację.
Chcę znowu zobaczyć nasze ręce razem splecione
Kiedy nie było czegoś takiego jak czas
Kiedy byliśmy tylko Ty i Ja
 

 
Nigdy nie byłam aż tak szczęśliwa
 

 
-zrozum mój drogi co chcę Ci powiedzieć,bo sił mi już brakuje,cierpliwość i nadzieja też są ku wyczerpaniu.
A dusza w ciszy czterech ścian krzyczy,tylko sen pozwala jej na chwilkę odpocząć ale jest go tak niewiele.A chcę Ci powiedzieć,tylko to iż jesteś dla mnie bardzo ważny.
 

 
Drogi przyjacielu!

Dostałam coś a może raczej kogoś.I zaczyna mi zależeć,naprawdę z dnia na dzień coraz mocniejsze są moje uczucia.Ale tak cholernie się boję,że to wszystko rozejdzie się "po kościach "
Że nagle i ja i on gdzieś znikniemy,po prostu to wszystko się rozpłynie.A nie chcę kolejnego zawodu...
Za dużo ich było...
Zbyt dużo,a najbardziej boli a może dziwi mnie to,że aż tyle nas łączy a jest tego wielka ilość !
Jakbym spotkałam mój męski odpowiednik.
M.M.M


Drogi przyjacielu!
Czytam ten wpis z przed 150 dni i nie wierzę.Po prostu nie mogę uwierzyć,że to wszystko się dzieje tu i teraz.Że jest on i jestem ja.Że razem.Że wspólnie.No po prostu to takie dziwne,tak cholernie się bałam,że wszystko minęło,że to tylko teraz w szkole,że wakacje wszystko zepsują a chyba właśnie wakacje wszystko naprawiły.
 

 
A jeżeli pewnego dnia przyjdzie nam się rozstać.Nie będę miała tego ze złe,potraktuje to jak koniec historii.Owszem będzie mi smutno,że to co dawało mi tyle radości po prostu się skończy ale nasze wspomnienia,każda noc i każdy dzień razem będę w mojej głowie.Będą i nigdy się nie ulotnią. Żadne z nas nie wiem co będzie za kilka lat,jeżeli naprawdę coś nas łączyło to będziemy razem jeżeli nie,to to wszystko było piękną młodością.
 

 
Zakochanej kobiecie nie potrzeba wiele do szczęścia.Kiedy kocha,nie trzeba wydawać tysięcy na randki,kolacje,kwiaty,drogie prezenty.Nie trzeba się godzinami główkować jak ją zaskoczyć,co jej dać.Jej wystarczy zwykła noc,niebo pełne gwiazd,spacer,poczucie bezpieczeństwa i uśmiech.
Nic więcej ona jest szczęśliwa,że Cię ma <3
 

 
Nic nigdy nie zdarza się dwa razy.Ani kawa nie będzie smakowała tak samo,ani rozmowa nie będzie brzmiała tak samo,nigdy już nie będzie identycznego uśmiechu,spaceru,żaden pocałunek nigdy nie będzie identyczny,ani sen nigdy nie będzie taki sam,żadna piosenka nie będzie wzbudzała takich samych emocji jak za pierwszym razem,ani żaden film po którymś razie nie będzie tak samo zachwycał,żadna noc,ani dzień,przytulenie i spanie z ukochaną osobą.Nigdy nic nie zdarza się dwa razy tak samo.Więc jeśli jesteś TERAZ szczęśliwy,nie zamartwiaj się tym co będzie i na czym stoisz,po prostu ciesz się tym co było i jest teraz ♥
 

 
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się gdzie ma swój początek miłość???
Bo przecież to nie zaczyna się od tak,pewnego poranka budząc się,czy w nocy rozmyślając o wszystkim.
Pomimo,że to uczucie wydaje się być tak banalnym i tak oczywistym,tak naprawdę nie jest i każdy z was dobrze o tym wie.Kiedy uświadamiasz sobie,że jest ktoś dla Ciebie ważny??W czym widać przejaw waszej miłości?Bo przecież przytulanie,całowanie to tylko taki dodatki którymi możesz obdarować każdego kogo kochasz.Czy coś trzeba zrobić aby ta osoba poczułam,że coś do niej czujesz?Moim zdaniem nie bo to widać,widać po spojrzeniu,uśmiechu,dotyku.To po prostu widać! Problem jest kiedy naprawdę kogoś kochasz i nie potrafisz tego okazać.Strach,że inni Cię wyśmieją jest zbyt wielki,wstyd przez długi czas góruje w Twoim umyśle,blokuje ruchy,mowę.Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to,że czasami otaczający Cię Świat już od dawna wie co czujesz i do kogo kierujesz to wszystko.A Ty sam jeszcze o tym nie wiesz.Nie wiesz kiedy się zaczęło.
 

 
Powiedz mi mój przyjacielu,dlaczego tak jest.
Nawet Ciebie porzuciłam,zapomniałam,uciekłam.Pałałam szczęściem a zapomniałam,że to z Tobą o wszystkim rozmawiałam.Przecież to Ty znasz każdego moje myśli i jesteś tuż obok cały czas.
Dlaczego ludzie dają tyle nadziei,pozwalają uwierzyć,że będzie dobrze,że ktoś jest i będzie.Daje siłę aby wstać każdego poranka.A potem po prostu to wszystko zabiera.Może nawet o tym nie wie,że wszystko niszczy.Wprowadza chaos,znowu są dni pełne myśli,smutku,muzyki,kawy,papierosów.Odbiera wszystko co najlepsze.Dlaczego,no powiedz dlaczego?!Dlaczego kogoś można kochać całym sobą,zrobić wszystko dla tej osoby a ona tak po prostu depcze serce.
 

 
Zabrałeś mi wszystko.
Twarz niegdyś tak rozpromieniona,pełna blasku dzisiaj przybrała ponury stan,usta wyglądają tak jakby nigdy się nie śmiały,mięśnie nie potrafią ich pociągnąć w górę.
Blade,wychodzone ciało w niczym nie przypomina tego co przytulałeś jeszcze jakiś czas temu.
Moje paznokcie zawsze zadbane,ładnie pomalowane,zdrowe dzisiaj wyglądają jak u kobiety ciężko pracującej.A dłonie,dłonie jak papirus,jak skóra śmiertelnie chorej osoby której pozostało kilka tygodni.Włosy już bardzo dawno nie widziały fryziera,zaniedbane,nieuczesane okalają mą głowę,zasłaniają pobladłą twarz,tak jakby chciały mnie jeszcze ochronić przed ciosem.
A moja dusza??
Moją duszę też,zabiłeś-to jej sprawiłeś największy ból,ją zraniłeś śmiertelnie.Nie ciało-ciało zawsze można odbudować ale duszę już nie.Może zrodzi się na nowo ale na zawsze pozostanie rysa,wielka rysa.Zabrałeś mi wszystko miłość,nadzieję,wiarę w ludzi,szczęście-wszystko!
Zostawiłeś tylko pieprzone wspomnienia które ciągle wracają z moimi łzami a ja nie potrafię ich wyrzucić.
Zabrałeś mi wszystko.
 

 
Aż pewnego dnia ktoś zaczyna Ci towarzyszyć w dalszym życiu.
 

 
Jest totalnym wrakiem ludzkiej osoby.
Włosy są wielkim,szarawym sianem,dawno nie muskane przez ostre nożyczki straciły swój połysk i jakikolwiek kolor.Czarna koszulka bezwładnie wisi na wychudzonych ramionach,imitacja osłony przez pazernym wzrokiem ludzi mówiących "anorektyczka,anorektyczka!!!"
Czarne rurki już dawno przestały być czarne,a stary pasek ledwo się trzyma szelek,ostatkami sił łączy biodra z materiałem.Oczy niegdyś tak piękne,dzisiaj pełne smutku spoglądają w przód,ciemne kreski na powiekach jeszcze bardziej sprawiają,że twarz ma blady odcień.Po delikatnych dołkach zawsze pojawiających się przy uśmiechu zostaje zaledwie wspomnienie.Chudziutkie,pocięte przez tępe żyletki ręce próbują przypomnieć sobie jak to jest przytulać.Suche usta pragną znowu posmakować tamtego dotyku.Ciało bezwładnie pada na niezaścielone od kilku tygodni łóżko.Twarz ukrywa się za kolejną warstwą poduszki.Stary odtwarzacz ledwo działa tak często odtwarzany,po raz kolejny "gwałci" te same piosenki .Piętnasta paczka papierosów wala się wraz z masą innych śmieci po całym pokoju.Popielniczka po raz drugi w tym tygodniu doszczętnie jest wypełniona po brzegi,kolejny pet ląduje na brudnym talerzu.
Głowa jest znowu pełna wspomnień,naiwnych marzeń i planów.
Kolejny dzień spędzony na cierpieniu,kolejny poranek z puszką kofeiny,kolejna godzina poświęcona przeszłości.Ze ściany spogląda masa roześmianych twarzy.
Piękne dziewczęta,zalotnie się uśmiechające,chłopcy z długimi włosami,wysocy,pierwsze zarosty.Koncert,wyjazd,szkoła,wycieczka,wagary.Wszystko i nic zawarte na tych kilkunastu błyszczących kartkach.Pierwsze piwo,papieros,joint,pocałunek,spacer we dwoje,sex,nieprzespane noce,próba samobójcza,kłótnie,ucieczki z domu,samodzielność.
To wszystko i nic przeżyła ona aby stać się totalnym wrakiem.
 

 
Wiesz czym jest samotność??
Nie myśl,że polega ona na braku obecności najlepszej przyjaciółki czy chłopaka.
I nie polega ona na chwili kiedy lecą smutne piosenki a w Twojej głowie jest masa wspomnień.
Ani samotnością nie jest jednoosobowy spacer czy wypad do galerii handlowej.
Samotność jest wtedy kiedy budzisz się każdego ranka i zadajesz sobie pytanie
co ja robię w tych czasach??!!
Kiedy przebywasz wśród ludzi,rozmawiasz z nimi a oni w ogóle nie rozumieją o czym mówisz.
Samotność jest w momencie kiedy nie cieszysz się chwilą lecz w swojej głowie układasz tysiące historii.
Kiedy Twoja twarz się śmieje a dusza umiera z cierpienia.
Kiedy uciekasz od ludzi i chcesz pobyć sam na sam ze swoimi myślami bo wiesz,że inni nigdy nie zrozumieją
Twojego Świata.
Sztuką w tym wszystkim jest znaleźć osobę która będzie podzielała tą samotność aż przerodzi się w miłość.
  • awatar mean: hej, jeżeli interesujesz się polskim raptem i szukasz jakiś ciekawych cytatów - zapraszam do mnie. jeżeli chcesz to dodaj do obserwowanych/znajomych. z góry przepraszam za spam. piona. (:
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie mega wyprzedaż na prawdę tanio :) może akurat wpadnie Ci coś w oko :) P.S SUPER BLOG ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kocham w Tobie wszystko.
Oczy,uśmiech,głos,pasję.
Kocham Twoje wady każdą z osobna.
Kocham kiedy mnie przytulasz,kiedy całujesz mnie w usta,muskasz swoim wargami moje czoło,nos.
Kocham kiedy jesteś i po prostu się uśmiechasz.
Ale najbardziej w Tobie kocham to,że widzisz Świat tymi samymi oczami co ja i nic nie jest wstanie zmienić naszych poglądów.
Za to Cię kocham
 

 
W zimnym,pustym łóżku,muzyka niosąca wspomnienia powoli mordowała moją duszę.
 

 
Patrzę na te słowa które skrobałam z miesiąc temu i nie mogę uwierzyć,że tyle się w tym czasie stało.Jeszcze kilka tygodni temu żyłam z cholernie bolesną nadzieją,że może coś wyjdzie albo nie.Liczyłam na jakiekolwiek spotkanie aby tylko Cię zobaczyć,nic więcej nie chciałam.
A po jakimś czasie dostałam dwa razy tyle.
To o czym marzyłam,czego pragnęłam.
Jesteśmy na początku naszej drogi,teraz tylko musimy to dalej pociągnąć.
Musimy walczyć o nas bo już za dużo się wycierpiałam.
Kocham
 

 
Powiedz kiedy to się stało??
Kiedy uzależniłam się od Ciebie??
Jak,gdzie i kiedy,że nie potrafię o Tobie zapomnieć choćby na sekundę??
Chcę teraz z Tobą tylko posiedzieć,pragnę abyś pocałował mnie w czoło i przytulił,tak bardzo,bardzo mocno,żebym znowu czuła bicie Twojego serca.